Mały Człowiek ma niemal rok. Dwunasty miesiąc skończy jutro rano, jednak z pewnych przyczyn imprezę zorganizowaliśmy kilka dni wcześniej. Za dużo pisać nie będę. Powiem jedynie, że motywem przewodnim były pszczółki. Było bardzo sympatycznie, choć dla mnie cały dzień minął, jak jedna chwila. Od organizacyjnej klapy uchroniła mnie w dużej mierze pomoc siostry, za co jestem jej z całego serca wdzięczna. Tyle gadania wystarczy. Zapraszam na krótką fotorelację.






